Blog
Prosto z bloga pp.mediologia.pl
Piotr Piętak
Piotr Piętak pisarz i publicysta
39 obserwujących 1659 notek 2639203 odsłony
Piotr Piętak, 17 maja 2017 r.

Uchodźcy - narodowa samozagłada

3244 108 0 A A A

Nie przyjmiemy uchodźców, powiedziała pani premier B. Szydło. Powiedziała to tonem brutalnym a jednocześnie obojętnym. Tonem, który wyklucza wszelką dyskusję. Uchodźca to terrorysta lub polityczny emigrant, który natychmiast ucieknie na zachód mówią politycy PiS. Ta ordynarna propaganda jest sprzeczna z tym wszystkim co mówił i robił śp. prezydent L. Kaczyński. 12 sierpnia 2008 roku wraz z prezydentami Litwy, Łotwy i Estonii prezydent L. Kaczyński polecieli do Gruzji aby sprzeciwić się brutalnej polityce Rosji wobec tego kraju. W dzień później dołączył do nich prezydent Ukrainy. Ta podróż była gestem  międzynarodowej solidarności z narodem gruzińskim. Ta podróż jest do dzisiaj błogosławiona przez narody Kaukazu, gdzie panuje prawdziwy kult prezydenta L. Kaczyńskiego. Ten kult, tą pamięć niszczy teraz rząd polski i politycy PiS, którzy gest międzynarodowej solidarności – pomoc uchodźcom – uważają za gest samozniszczenia narodowego. Premier Szydło i politycy PiS, w tym J. Kaczyński, niszczą w imię władzy spuściznę duchową śp. prezydenta L. Kaczyńskiego. Niszczą także spuściznę „Solidarności”, która prezydenta L. Kaczyńskiego ukształtowała. Niszczą to wszystko co w naszej narodowej tradycji najpiękniejsze.

Nie ma żadnej solidarności między narodami, piszą ideolodzy PiS typu Lisicki czy Ziemkiewicz – istnieją tylko nagie, brutalne interesy materialne. Solidarność jest słowem wyklętym przez PiS. Tradycja „Solidarności” jest największym wrogiem PiS. W tym kontekście – autentycznej  pamięci o spuściźnie duchowej śp. prezydenta L. Kaczyńskiego – skandalem moralnym jest urządzanie co miesiąc uroczystości pod pałacem prezydenckim, których celem jest ponoć upamiętnienie katastrofy smoleńskiej; z jednej strony PiS wyrzuca do kosza na śmieci dorobek polityczny śp. prezydenta L. Kaczyńskiego z drugiej histerycznie domaga się prawdy, ukarania sprawców katastrofy, budowy pomników. Podczas tych uroczystości – możliwe, że wbrew intencjom jej organizatorów – pamięć o śp. prezydencie L. Kaczyńskim jest brutalnie zarzynana. To widok okropny. Straszny. W tym samym czasie, gdy tłumy zwolenników PiS skandują hasła i kłócą się z członkami kontrmanifestacji, na granicy polskiej w Brześciu , gdzie od miesięcy koczuje tysiąc uciekinierów z Czeczeni, polskie służby graniczne utrudniają im nawet w złożeniu wniosku o status uchodźcy. Czeczeńcy doznają od polskiej administracji upokorzeń, których nie rozumieją; przecież Polacy to ich przyjaciele, przecież ich przywódca nas bronił przed Rosjanami!

Kiedyś czeczeński lider A. Zakajew składał „podziękowanie narodowi polskiemu za pomoc”, dzisiaj dumni Czeczeńcy są traktowani przez polską administrację jak dzikie zwierzęta. Płacimy straszliwą cenę za obłęd antyimigracyjny PiS. Ta polityka niszczy fundament naszej kultury. Jest samobójcza, dlatego Kościół Katolicki w Polsce robi wszystko co możliwe by złagodzić jej skutki. Od roku Episkopat domaga się od rządu premier Szydło uruchomienia korytarza humanitarnego z Syrią. Nikt w rządzie nie podjął z biskupami poważnych rozmów. Jesienią ub.r. abp Stanisław Gądecki mówił wręcz o niechęci ze strony rządzących do tego pomysłu. Sprawa stawała wprawdzie na posiedzeniach Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu, ale dalszego ciągu nie było. Rząd polski – lekceważąc głos polskich biskupów (samo to zdanie brzmi przerażająco) doprowadził do tego, że do akcji przystąpił sam nuncjusz abp Salvatore Pennacchio, który w liście do premier Szydło zwrócił uwagę, że przedstawiciele kilku samorządów są zainteresowani przyjęciem uchodźców i że Episkopat domaga się przyjęcia na terytorium Polski najbardziej poszkodowanych uchodźców z Syrii – chorych, starców, dzieci, kobiety. Rozmowy z nuncjuszem podobno się rozpoczęły, jednak należy podkreślić jeden fakt; rozpoczęcie rozmów z nuncjuszem to jednak kolejny dowód na lekceważenie przez rząd rodzimych biskupów. Jest to szokujące; rząd PiS lekceważy spuściznę swego twórcy śp. prezydenta L. Kaczyńskiego, obraża Episkopat – od wieków duchowego przywódcy Narodu, wyrzeka się brutalnie tradycji „Solidarności”. Wszystko w imię władzy. Władza jest religią PiS –u.  Gest międzynarodowej solidarności jest – według polityków PiS – wrogiem tej narodowej religii. O jaki jednak gest chodzi? Czy rzeczywiście jest on tak groźny dla bezpieczeństwa Polaków? Wsłuchajmy się w słowa kardynała Nycza, który w liście do wiernych, tak go definiuje:

„Od kilku miesięcy działa program pomocowy Rodzina rodzinie. Polega on na wsparciu rodzin poszkodowanych w wyniku wojny w Syrii – wsparciu przez inne rodziny, także polskie, przez wspólnoty bądź pojedyncze osoby. Chcemy w naszej Archidiecezji rozpocząć ten program. Znajdziecie o nim informacje w swoich parafiach, a w internecie – krótkie opisy syryjskich rodzin. W zależności od możliwości finansowych darczyńca może objąć rodzinę wsparciem całościowym lub częściowym. Pomoc trafia tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. Pozwala rozpocząć nowe życie w kraju zniszczonym wojną domową. Dzięki niej pomagamy utrzymać przy życiu także chrześcijańską mniejszość, szczególnie poszkodowaną w trakcie wojny. Zachęcam gorąco wszystkich – kapłanów, parafie, rodziny katolickie i wszystkich ludzi dobrej woli – do włączenia się w to dzieło: konkretne, dyskretne i skuteczne. To jest pierwszy ważny krok pomocy uchodźcom. Mamy nadzieję, że następnym krokiem będzie program pomocy przez korytarze humanitarne. Polega on na przyjęciu w Polsce kilkuset uchodźców potrzebujących pilnie leczenia, pomocy nadzwyczajnej, koniecznej do ich przeżycia. Program jest więc bezpieczny. Są do niego przygotowane: Caritas Polska, oddziały diecezjalne Caritas, diecezje. Najważniejsze że jest także gotowość podjęcia tematu korytarzy humanitarnych przez samorządy. Oczywiście, potrzebna jest otwartość władz państwowych i na nią czekamy. Chodzi tu o wrażliwość miłosierdzia, o której mówi Jezus w Błogosławieństwach, a o której przypominał święty Jan Paweł II. Chodzi o znaczący symbol tej naszej wrażliwości na ludzi potrzebujących radykalnej pomocy. Chodzi też o wizerunek Polski i Kościoła w Polsce.”.

Pomagając innym – pomagamy sobie. Pomagając innym budujemy najpiękniejszy pomnik śp. prezydenta L. Kaczyńskiego.

 

 Piotr Piętak

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • A. Macierewicz był moim wieloletnim kolegą, działaliśmy współnie, stąd dedykacja miły...
  • Stoją nie stali.
  • Prawdziwy Polak - to nowo-mowa orwellowsko-pisowska. Polakiem się jest. Złym. Dobrym Głupim....

Tagi

Tematy w dziale Polityka